fbpx

Malowanie żywicą – od czego zacząć?

Cześć, dziś chciałem opisać podstawowe rzeczy, materiały które trzeba mieć by zacząć przygodę z malowaniem żywicą. Jest to mój pierwszy taki “blogowy” post, więc sam jestem ciekaw jak mi to wyjdzie i jakie będzie Wasze przyjęcie. Mile widziane wszelkie komentarze! 🙂 Zapraszam do lektury.

W artykule opisze wszystkie podstawowe materiały potrzebne do malowania oraz podpowiem na co szczególnie zwracać uwagę przy pracy z żywicą. Tak na prawdę, nie jest tego aż tak wiele, więc nie ma czego się bać 🙂 Malowanie żywicą jest prostsze niż się wydaje! Wystarczy spróbować.

Materiały do malowania żywicą

Zacznijmy od czegoś prostego, co już może znajdować się u Ciebie w domu. To będą podstawowe rzeczy, które są wręcz jednorazowe. Dlatego idzie ich dość sporo (nie jest to zbyt EKO, ale opowiem też o zamiennikach). O czym mowa? Rękawiczki lateksowe/nitrylowe, plastikowe kubeczki, łyżeczki i folia do zabezpieczenia podłoża. A teraz po kolei.

Rękawiczki lateksowe/nitrylowe to niezbędnik do malowania żywicą. Dłonie szczególnie łatwo się brudzą i mało komfortowe jest zmywanie żywicy np acetonem ze skóry (wręcz może podrażniać). Wielokrotnie podczas malowania rozprowadzam żywicę po obrazie ręką, więc po takim zabiegu w sekundę zmieniam rękawiczki i można dalej pracować bez martwienia się o ubrudzenie wszystkiego dookoła 😀

Plastikowe kubeczki, plastikowe łyżeczki. Tak wiem, wiem. Nie jest to eko, marnuję plastik, nie dbam o przyrodę i takie tam. Jednak właśnie takie kubeczki są najwygodniejsze do malowania – szczególnie te przeźroczyste! Dlaczego? W kubeczkach mieszamy żywicę+utwardzacz+pigment. Dzięki temu, że ich ścianki są przezroczyste, możemy sobie w trakcie mieszania, rozetrzeć żywicę na ściance i sprawdzić poziom napigmentowania. Łatwo wtedy zauważyć czy jest za mało pigmentu (mieszanka nie jest kryjąca). To jest główny atut plastikowych kubeczków. Transparentność. Ale też nie można zapominać, że kubeczki/łyżeczki plastikowe są tanie i ogólnodostępne. Zazwyczaj używa się ich jeden raz. ALE na upartego, da się je oczyścić z żywicy. Tylko pamiętaj! Nie chodzi tu o czyszczenie z ze świeżej żywicy. Dopiero jak zaschnie, można całość łatwo usunąć, ponieważ do tego rodzaju plastiku żywica się nie przyczepia. Ale to też ma swoje minusy (dlatego ja tak nie robię i zawsze biorę nowe kubeczki). Czasem zdarza się niedokładnie oczyścić kubeczek i przy kolejnym użyciu, jakaś drobinka zostanie w nowej mieszance żywicy – co może niekorzystnie wpłynąć na tworzony obraz. Jeśli chodzi o zamienniki. Można też używać kubeczków papierowych bądź silikonowych, a zamiast łyżeczek – drewnianych szpatułek (takie jak mają lekarze, dostępne w aptece).

Folia ochronna. Tutaj raczej wielkiej filozofii nie ma 😀 Folia jest potrzebna jedynie by zabezpieczyć miejsce pracy (podłoga, stół). Na start polecam zawsze to co jest pod ręką by nie kombinować. Czyli worki na śmieci 🙂 Worki czarne, 120-240l świetnie się sprawdzają i sam lubię z nich korzystać jak mam pojedyncze obrazy z żywicy. Wystarczy worek rozciąć po dłuższej krawędzi oraz odciąć dno. I w taki prosty sposób można zabezpieczyć podłoże przed ubrudzeniem. Nie ma co kombinować z foliami malarskimi i przepłacać. Przy większych powierzchniach, gdy mam dużo prac do namalowania korzystam z folii paroizolacyjnej. Takie jak pod panele podłogowe lub na poddasza. Jest wygodna, w rolce o szerokości 1-3m. Zawsze na warsztatach jej używam. Zarówno worki na śmieci, jak folia w rolce również jest wykonana z plastiku, do którego żywica nie przywiera. Więc bez problemu, po zaschnięciu można oczyszczać miejsce pracy i malować kolejne obrazy z żywicy! 🙂

MDF 6mm A3

Podkłady MDF. Osobiście wszelkie prace maluję na MDF. Dlaczego? Jest to materiał łatwo dostępny, w różnych grubościach, sztywny. Warto pamiętać, że najważniejsze przy malowaniu obrazów z żywicy jest WYPOZIOMOWANA POWIERZCHNIA! MDF idealnie się do tego nadaje. Dzięki swojej sztywności można zachować te samo wypoziomowanie na całej powierzchni. Oczywiście, MDF jest pochodną drewna, więc pracuje i potrafi się wypaczać/wyginać. Najczęściej jest to spowodowane dużą wilgotnością pomieszczenia, grubość nie dostosowana do powierzchni lub długotrwałe oparcie np o ścianę. Ale jest i dobra informacja. Przy stosowaniu odpowiedniej grubości podkładu, wszelkie wyginania można wyeliminować 🙂 Do formatów np 30x40cm wystarczy 6mm. Ale im większa powierzchnia – większa grubość. Ja zazwyczaj pracuję na podkładach 10-12mm i świetnie się sprawdzają. W wyjątkowych sytuacjach nawet i 18mm. Trzeba też pamiętać o pewniej zależności – im grubszy podkład, tym większa waga! Swoje podkłady często kupuję w budowlanych sieciówkach. Przycinają od ręki każdy format 🙂
Ale jak wiadomo, jest masa możliwości jeśli chodzi o podłoże do malowania żywicą. Sklejka, blejtrama, pleksi, szkło. Wszystko ma swoje plusy i minusy, więc każdy znajdzie coś dla siebie 🙂

Pigmenty. Tu można gadać i gadać 😀 BARWIĄ ŻYWICĘ! Ale skupię się na tym o co mnie najczęściej pytacie. Czyli jaka jest różnica między pigmentami w paście a pigmentami w proszku.
Najbardziej rzucająca się w oczy różnica to forma. Czyli pasta, lekko lejąca się masa, bądź sypki proszek. Różnią się także gramaturą i napigmentowaniem. Jak widać w sklepie www.sztukazywicy.pl/pigmenty podobną objętość ma 50g pasty i 20g proszku. Krótka charakterystyka. Pigmenty do żywicy w paście są to zazwyczaj “płaskie” kolory. Tak to nazywam 😀 Chodzi o to, że te kolory nie mają dodatkowych efektów, jak mienienie się. Ładne, jednolite barwy które świetnie się sprawdzają jako jedna z warstw na obrazie. Perłowe pigmenty dzięki swoim mikro drobinkom delikatnie mienią się, mają głębię. W każdym świetle mają inną intensywność. Świetnie prezentują się jak jakieś promienie słoneczne padną na obraz z żywicy! 😀 I warto pamiętać, nie ma tak, że są lepsze czy gorsze pigmenty, porównując pastę/proszek. One się świetnie dopełniają na obrazie. Jeden podbija drugi. Osobiście zawsze korzystam z obu form 🙂 Kolejna sprawa, ilość dodawanego pigmentu do żywicy. Tutaj chciałem zauważyć, że nie ma sensu się kierować zasadami “1-3% wagi mieszanki żywicy”. Przy obrazach to mija się z celem, bo dla nas liczy się efekt! Oraz trzeba wiedzieć, że nawet każdy kolor może być w innym stopniu napigmentowany. Dajmy na to pasta czarna jest najbardziej intensywnym pigmentem i jej można dodać mniej, by uzyskać pełne krycie niż np białej pasty. Ważną kwestią jest też, czy my koniecznie chcemy, aby dany kolor na obrazie był w 100% kryjący. Możemy bawić się nasyceniem i przezroczystościami! I właśnie po to też nam te testy na ściankach kubeczka, o których wcześniej wspominałem. Dla przykładu, wykonywałem obraz na pleksi, który miał być podświetlany. W kilku kubeczkach rozrobiłem kolory, w tym powtarzające się, ale z mniejszym napigmentowaniem. Dzięki temu obraz z żywicy miał dwa oblicza. Jedno, w świetle dziennym, gdzie wyglądał jak typowy obraz i drugie, po podświetleniu. Widać wtedy było wszelkie różnice w napigmentowaniu, przezroczystościach! Więc wyszło 2 w cenie 1! 😀 PROMOCJA!
Jeszcze chciałem napisać parę słów o mieszaniu pigmentów ze sobą. Tutaj jest pełna dowolność! Można uzyskać niemalże każdą barwę, dzięki odpowiedniemu dobraniu proporcji. Jeśli chcesz bym o tym też napisał szerszy artykuł, zostaw komentarz 🙂 Psst…pigmenty w paście i w proszku można ze sobą łączyć 😉

żywica epoksydowa
Żywica epoksydowa

Żywica do obrazów to kolejny nasz niezbędnik na liście. Na wstępie powiem, że nie każda żywica nadaje się do malowania! Oczywiście, wylać można każdą, ale nie wyjdzie to dobrze 🙂 Sam długo szukałem tej jedynej, która spełni moje oczekiwania. Czyli równomierne wykończenie w połysku, bezbarwność, bezzapachowość, szybki czas żelowania. To były takie moje główne wyznaczniki. I często na swojej drodze poszukiwań zawodziłem się. Niestety. Od kiedy znalazłem idealną żywicę do obrazów, tylko tej używam. Ale dobra, koniec już tego słodzenia, przejdę do konkretów! Istotną sprawą przy wyborze żywicy jest czas żelowania. Ważne aby był stosunkowo krótki, do 1h. Takim czasem zazwyczaj charakteryzują się żywice do cienkich odlewów max 0,5cm. Na powierzchni obrazu, warstwa ma zazwyczaj około 2mm, więc idealnie. Krótki czas żelowania ma swoje plusy i minusy. Zdecydowaną zaletą jest to, że wzór nam się utrzyma w jednym miejscu. Żywica na tyle szybko zgęstnieje, że nie będzie 2dni spływać w którąś stronę (nawet 1mm braku poziomu już wpłynie na obraz). Ale też są minusy. Dla niektórych krótki czas żelowania, jest po prostu…za krótki 🙂 Czy malujemy format 30x40cm, czy 2x2m mamy tak samo mało czasu i trzeba się uwijać. Zbyt gęstą żywicę ciężko rozprowadzać, oraz jest prawdopodobieństwo, że powierzchnia będzie pofalowana. Wiele osób które były na moich warsztatach i już same wcześniej próbowały malować i “nie wychodziło”, używali żywicy która jest przeznaczona do grubszych odlewów. Takie żywice schną znacznie dłużej, mają wolniejsze utwardzacze, aby się nie zagotowały i ładnie odpowietrzały. Dzięki temu można lać grube warstwy (np blaty stołów), ale schną znacznie dłużej, kilka dni. I właśnie po użyciu żywicy nieodpowiedniej do obrazów, ze względu na długi czas schnięcia – wzór obrazu się zlewał, rozmywał. Nic dobrego.

Palnik/Opalarka. Są to akcesoria które można stosować zamiennie. Chodzi o sam podmuch bardzo gorącego powietrza (nie, suszarka do włosów się nie nadaje 😀 ). Używa się ich do usuwania bąbelków powietrza już z wylanego obrazu z żywicy. Oczywiście, jak żywica jest jeszcze świeża, powiedzmy 5-15min po skończeniu malowania. A skąd te pęcherzyki powietrza na powierzchni? Podczas mieszania żywicy w kubeczku, zawsze dostanie się trochę powietrza do mieszanki. Część z nich sama się uwolni z powierzchni obrazu, ale niektóre są na tyle wredne, że wyjdą po paru minutach lub zasiedzą się na dłużej. I wtedy wkracza opalarka (sam korzystam już tylko z opalarki z regulacją na 650C). Wystarczy energicznie przedmuchać gorącym powietrzem całą powierzchnię obrazu i momentalnie cała powierzchnia się wygładza. Pod światło to super widać! Bąbelki znikają! Warto operację powtórzyć po kolejnych 10-15min bo często znajdzie się jeszcze taki BĄBEL, który wyjdzie na powierzchnie. UWAGA! Ruchy opalarką/palnikiem serio powinny być energiczne, takie omiatanie. Nie można przegrzewać w jednym miejscu żywicy!

Uff, jednak trochę tego tekstu wyszło! Sam się nie spodziewałem, że jak na pierwszy raz się rozpiszę (w szkole nie lubiłem wypracowań 😀 ). Bardzo się cieszę, jeśli ten artykuł będzie dla Ciebie pomocny i chętnie będę się dzielić kolejnymi przemyśleniami żywicznymi. Jak widać obrazy z żywicy to nie jakaś czarna magia. Wystarczy trochę popróbować i koniecznie wyciągać wnioski jak materiał się zachowuje, pracuje itp.

Jeśli chcesz już teraz, we własnym domu poznać techniki malowania zapraszam na moje warsztaty ONLINE. W postaci filmów, pokażę Ci krok po kroku jak wygląda malowanie żywicą! 🙂
Jeśli masz jakieś tematy które Cię nurtują napisz do mnie! 🙂

Paweł Kępa

Udostępnij!

Share on facebook
Facebook
Share on twitter
Twitter
Share on pinterest
Pinterest
Share on linkedin
LinkedIn

18 Responses

  1. Super wpis. Dziękuję bardzo, na pewno będę zaglądać na bloga 🙂 następne zakupy pigmentów na 100% zrobię u Ciebie. Pozdrawiam serdecznie!

  2. Świetny artykuł! Bardzo pomocny. Pierwsze próby malowania za mną i Twoje wskazówki sa bardzo cenne. Już wiem co poszło nie tak 🙂 i dlaczego :). Pigmenty z Twojego sklepu zakupione(czekam na nie z ekscytacją) i teraz żałuję, że nie wzięłam od razu żywicy :/
    Dziękuję za wpis i na pewno będę zaglądać po więcej wiedzy !:)

  3. Bardzo ciekawy tekst 😀
    Od dawna obserwuję Twoją stronę na fb. Jestem zafascynowana tą techniką ale ciągle nie mam odwagi zacząć…
    Twój wpis trochę „oswoił potwora” 👺
    Napisałeś zrozumiale, prostym językiem, idealnie dla początkujących.
    Jeśli będziesz prowadził tego bloga to na pewno będę stałą czytelniczką! 😊

  4. Świetne „wypracowanie”. Merytoryczne, ciekawe, lekko dowcipnie. Dotychczas tylko oglądałam proces tworzenia nic nie rozumiejąc.
    Na pewno będę „wpadać” po nową porcję wiedzy i może wtedy się odważę.

  5. Super wpis 😉 choć już trochę się bawię róznego rodzaju żywicami, taka skarbnica wiedzy bedzie tutaj niezastąpiona 😉 super i czekam na jeszcze 😉

  6. Beata
    Bardzo cenne uwagi. Dziękuję. Powinieneś pisać wypracowania w szkole. Super się czyta i przy okazji tyle wiadomosci

  7. Dzięki za artykuł 🙂 Nie znalazłam bardziej wyczerpujących informacji, np. jakie powinny być proporcje pomiędzy żywicą a utwardzaczem, czy są gotowe mieszanki? Trzeba wcześniej wylać podkład, jak np. w pouringu akrylem? Dopiero przymierzam się do malowania 🙂 Z góry dziękuję za odpowiedź!

  8. Świetny nuezbędnik! Krótko i na temat. Wszystko w pigułce😍 bardzo interesujace i zachęcajace. Fajnie byłoby poczytać o tym mieszaniu pigmentów👍
    Ach i pytanie.. jak żywicę rozprowadzać? Czy można żywicę rozrabiać w porcelanowym jakimś naczyniu? Czy łatwiej usunąć z drewna?

    1. Zywice mozna rozprwadzac suszarka, łyżeczka, reka w rękawiczce 😀
      Nie polecam rozrabiać w porcelanie bo zywica po zastygnięciu pozostanie i do wyrzucenia naczynie 🙂 z drewna ciezko sie usuwa zywice

  9. Ja mam małe pytanie odnośnie żywicy.
    Czy nadaje się ona do form?
    Bo właśnie zaczynam swoją przygodę z żywicowym szaleństwem i poszukuje czegoś dobrego na start.

    Super blog!
    Pozdrawiam

  10. Super artykuł, jasny i zrozumiały aż chce się spróbować od razu. Mam jednak żywicę do kanionów muszę więc zrobić zakupy. Na pewno kupię u ciebie 😄

  11. Super artykuł, jasny i zrozumiały aż chce się spróbować od razu. Mam jednak żywicę do kanionów muszę więc zrobić zakupy. Na pewno kupię u ciebie 😄 mam jeszcze pytanie, czy gruntujesz MDF przed laniem żywicy?

  12. Bardzo pomocny artykuł. Pierwsze zabawy z żywicą za mną. Przy obrazach zostają boki bez koloru pomimo ze żywica się zlewa nie obejmuje zupełnie. Jak można wykończyć estetycznie obraz na bokach. Front się trzyma świetnie.

  13. świetny wpis 🙂 prosto i czytelnie 🙂
    jak taki obraz zawiesić na ścianie, czy trzeba go specjalnie oprawiać zeby bylo esteczynie? 🤔

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

zapisz się do newslettera by być na bieżąco

Facebook

Najpopularniejsze posty

Bądź na bieżąco!

Inne wpisy

Malowanie żywicą – od czego zacząć?

Cześć, dziś chciałem opisać podstawowe rzeczy, materiały które trzeba mieć by zacząć przygodę z malowaniem żywicą. Jest to mój pierwszy taki “blogowy” post, więc sam

pozostańmy w kontakcie

Wszystkie dzieła są wyłączną własnością Pawła Kępy i są chronione prawem autorskim (nawet po zakupie). Obrazy, dzieła sztuki i zawartość tej witryny nie mogą być kopiowane, gromadzone ani wykorzystywane w celach osobistych lub zawodowych bez zgody Pawła Kępy.